KS Błękit Żołynia - strona nieoficjalna

Strona klubowa
  • Wyniki ostatniej kolejki:
  • Korona Rzeszów - Strug Tyczyn 0:1
  • Sawa Sonina - Bratek Bratkowice 1:4
  • Dynovia Dynów - Jedność Niechobrz 2:1
  • Sokół Sokołów Małopolski - Crasnovia Krasne 7:0
  • Aramix Niebylec - Grodziszczanka Grodzisko Dolne 6:0
  • Błękit Żołynia - Błażowianka Błażowa 1:0
  • Iskra Jawornik Polski - Strumyk Malawa 2:5
  • Resovia II Rzeszów - KS Stobierna 2:2
  •        

Wyniki

Ostatnia kolejka 15
Korona Rzeszów 0:1 Strug Tyczyn
Sawa Sonina 1:4 Bratek Bratkowice
Dynovia Dynów 2:1 Jedność Niechobrz
Sokół Sokołów Małopolski 7:0 Crasnovia Krasne
Aramix Niebylec 6:0 Grodziszczanka Grodzisko Dolne
Błękit Żołynia 1:0 Błażowianka Błażowa
Iskra Jawornik Polski 2:5 Strumyk Malawa
Resovia II Rzeszów 2:2 KS Stobierna

Logowanie

Aktualności

Duża przewaga, zdecydowane zwycięstwo.

  • autor: tomziom, 2017-09-03 22:07

Resovia II Rzeszów - Błękit Żołynia - 0:4 (0:0)

Bramki: Marcin Dudek 50', 90', Tomasz Czarnota 55', Krzysztof Urban 73'

Skład: A. Gwizdak - G. Dudek (M. Połeć 89'), R. Noworol, S. Bieniasz, K. Markowicz (M. Pawlik 85'), K. Urban (P. Noworol 81'), Ł. Rupar, B. Danielewicz, T. Czarnota, S. Koba (M. Rupar 68'), M. Dudek (P. Kowalski 89')

Tak padły bramki:

50 min. - Długie z pominięciem ligi pomocy od Konrada Markowicza w kierunku Marcina Dudka, ten przyjmuje piłkę i z okolic 16 metra mocno uderza lewą nogą tuż pod poprzeczkę bramki rywali - gol! Resovia - Błękit 0-1.

55 min. - Tym razem Marcin Dudek odbiera piłkę obrońcy na połowie rywali i mknie sam na sam z bramkarzem rywali, w ostatniej chwili jednak zamiast uderzać to dogrywa do Tomka Czarnoty, który nie ma problemu z trafieniem do pustej bramki. Resovia - Błękit 0-2.

73 min. - Piłkę z lewej strony boiska wzdłuż pola karnego zagrywa jeden z graczy Błękitu, ta następnie zostaje odegrana na prawą stronę skąd dośrodkowuje Michał Rupar. Robi to bardzo precyzyjnie, bo piłka dograna na dalszy słupek znajduje adresata w osobie Krzysztofa Urbana, który nie ma problemów ze skierowaniem jej głową do siatki. Resovia - Błękit 0-3. 

90 min. - Bardzo dobre zagranie Piotra Noworola z własnej połowy w kierunku Michała Rupara, ten unika spalonego i wychodzi sam na sam z bramkarzem rywali. Zachowuje się jednak bardzo dobrze i koleżeńsko odgrywając do Marcina Dudka, który nie może spudłować mając przed sobą pustą bramkę. Resovia - Błękit 0-4.

Ogólne podsumowanie meczu: 

Do meczu z drugim zespołem Resovii Błękit przystąpił osłabiony brakiem Bartka Wawrzaszka, zamiast niego po raz pierwszy w tym sezonie w wyjściowej jedenastce pojawił się Krzysztof Urban. Do środka pola przesunięty został natomiast Tomasz Czarnota. Sporo osób zastanawiało się także w jakim składzie zagrają rywale - Ci wystąpili w bardzo młodym zestawieniu, zaledwie jeden zawodnik miał więcej niż 20 lat! 

Od początku spotkania to Błękit dominował na boisku, młodzi resoviacy starali się rozgrywać akcje od tyłu, ale po kilku dobrych podaniach przytrafiały im się błędy i piłka albo lądowała na aucie, albo była przechwytywana przez gości tego meczu. Bardzo dobrze dysponowany był tercet ofensywny Czarnota - M. Dudek - Koba i to właśnie Ci zawodnicy stwarzali największe zagrożenie pod bramką rywali. W 9 minucie z powietrza uderzał Dudek, piłka przeleciała nad bramkarzem, jednak odbiła się tylko od poprzeczki. Dwie minuty później Marcin był jeszcze bliższy zdobycia bramki. Po długim wybiciu od Gwizdaka na 16 metrze przed bramką rywali zawahał się bramkarz gospodarzy i w konsekwencji minął się z piłką. Dopadł do niej wspomniany Dudek i sam tylko chyba wie jak tego nie strzelił. Mając pustą bramkę uderzył obok słupka. Znów nie minęło wiele czasu, a tym razem do siatki trafić mógł Czarnota. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła uderzył głową nad poprzeczką. Znów 3-4 minuty później w świetnej okazji znalazł się Dudek i zdecydował się na lob na bramkarzem przeciwników. Piłka owszem przeleciała nad nim, jednak znów nie znalazła drogi do bramki, bo przeleciała obok słupka. Po 15 minutowej nawałnicy Błękitu gra się wyrównała. Rywale jednak ani razu nie zagrozili poważnie bramce Gwizdaka, bo dobrze spisywała się również linia defensywna. Na pięć minut przed końcem połowy znów ukłuć mógł Błękit. W dobrej sytuacji znalazł się Koba i huknął na bramkę. Piłka znów odbiła się od poprzeczki i wróciła w pole gry. Błękit nie miał szczęścia do obramowań bramki, bo przecież w meczu z Soniną również trafił w słupek i poprzeczkę, a gole nie chciały wpadać. 

Na drugą część meczu nasz zespół wyszedł bez zmian. Obraz gry się nie zmienił, ale tym razem w końcu udało się trafiać do celu. Szybkie wyjście na dwubramkowe prowadzenie pozwoliło na spokojniejszą grę. Przeciwnicy szczególnie w końcowych minutach meczu mieli kilka stałych fragmentów gry, jednak uderzenia z rzutów wolnych były bardzo niecelne. Zwycięstwo Błękitu na pewno nie było zagrożone. Trzeba jednak też przyznać, że w drugiej połowie na wysokim procencie stała już skuteczność naszych graczy, oprócz bramek nie było zbyt wiele dogodnych okazji na podwyższenie wyniku. Chociaż gdyby nasz zespół był nieco bardziej dokładny w dograniach do kolegów, to końcowy rezultat mógł być bardziej okazały. Warto podkreślić również bardzo dobre wejście na plac gry Michała Rupara, który w nieco ponad 20 minut zaliczył dwie asysty, po których wystarczyło tylko dostawić głowę (pierwsza bramka) czy też nogę (druga) i piłka wpadała do pustej bramki. Pierwszego gola w Błękicie zanotował Tomasz Czarnota i miejmy nadzieję, że z czasem będzie ich coraz więcej. Martwić mogą natomiast urazy, bo z kontuzją boisko opuścili Sylwester Koba, który poobijał się upadając na twardą murawę (mecz rozgrywany był na sztucznym boisku) oraz Konrad Markowicz, który przypadkowo dostał od rywala w żebra, miejmy nadzieję, że obaj szybko dojdą do pełni sił. 

Gratulacje dla zespołu za zdecydowane zwycięstwo, po nieco pechowej, ale też po prostu niezbyt dokładnej grze w pierwszej połowie nasza drużyna z podobnym nastawieniem wyszła na drugą i wysoko pokonała rywali. Wyniki pozostałych spotkań ułożyły się tak, że Błękit został wiceliderem tabeli! Chyba nikt nie spodziewał się tak dobrego początku w wykonaniu naszych zawodników. Oby tak dalej! Kolejne spotkanie ligowe w najbliższą sobotę, gdy zagramy u siebie z Dynovią Dynów. Wcześniej jednak na naszych piłkarzy czeka mecz pucharowy. W środę o godzinie 17.00 zagramy w Wólce Niedźwiedzkiej. Zapraszamy.


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [82]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Sponsorzy

Reklama

Szkółka Piłkarska

Zapraszamy do szkółki piłkarskiej
Błękit Żołynia!

http://blekit-szkolka.futbolowo.pl

Zajęcia dla dzieci w wieku 6-12 lat 

Obecnie trwa nabór dla roczników 2005-2010!

 

 

Statystyki drużyny

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 626, wczoraj: 732
ogółem: 1 416 336

statystyki szczegółowe